Trzy różne sytuacje
Związek rejestrowany — holenderskie geregistreerd partnerschap od 1998 roku, brytyjskie civil partnership od 2005 (od 2019 także dla par różnej płci), niemiecka Lebenspartnerschaft (zamknięta dla nowych par od 2017, gdy otwarto małżeństwo) — to prawie małżeństwo: te same zasady majątkowe, to samo dziedziczenie, ta sama emerytura. PACS we Francji i belgijskie cohabitation légale są dużo lżejsze: oświadczenie w urzędzie, ochrona wspólnego mieszkania, trochę podatków i prawie nic więcej. Konkubinat — bez podpisania czegokolwiek — istnieje wszędzie i prawie nigdzie nie daje praw: w Polsce tylko kilka drobnych — wstąpienie w najem po śmierci partnera, prawo odmowy zeznań, wspólne rozliczenie niektórych świadczeń — a próba stworzenia statusu osoby najbliższej upadła w 2026 roku po wecie prezydenta. Strony krajowe mówią, co zna każdy kraj.
Co chroni uznany związek
Tam, gdzie istnieje — związek rejestrowany, PACS —, chroni wspólne mieszkanie (jedno nie może sprzedać ani wypowiedzieć bez drugiego), daje pozycję w dziedziczeniu (pełną w Holandii i Wielkiej Brytanii, żadną we Francji bez testamentu, ale ze zwolnieniem podatkowym), liczy się dla podatków, świadczeń i renty rodzinnej. W Holandii związek rejestrowany daje od 2014 roku także automatyczną wspólną władzę rodzicielską nad dziećmi partnerów.
Czego prawie nigdy nie chroni
Konkubinat nie daje obowiązku alimentacyjnego, dziedziczenia, prawa do mieszkania drugiej osoby, renty rodzinnej ani ustroju majątkowego: kto zapłacił za mieszkanie, ten je ma; kto został w domu z dziećmi, przy rozstaniu nie ma nic — polskie sądy rozliczają czasem nakłady jako bezpodstawne wzbogacenie, ale to spór, nie prawo. Partner dziedziczy po partnerze tylko z testamentu, i płaci w Polsce 20 procent podatku jak obcy.
Przy rozstaniu
Związek rejestrowany rozwiązuje sąd albo, bez małoletnich dzieci, w Holandii oświadczenie przy udziale adwokata; PACS kończy się prostym oświadczeniem, także jednostronnym; konkubinat kończy się bez formalności — i bez podziału, chyba że da się udowodnić, kto co zapłacił. Dzieci są wszędzie traktowane tak samo jak przy rozwodzie: władza rodzicielska pozostaje przy obojgu, miejsce zamieszkania i alimenty się ustala.
Umowa konkubencka
Umowa u notariusza — w Polsce dopuszczalna jako umowa cywilna, w Holandii powszechna — reguluje to, czego prawo nie reguluje: kto co płaci, kto jest właścicielem czego, co dzieje się z mieszkaniem przy rozstaniu; do tego pełnomocnictwa do decyzji medycznych i testament, bo umowa nie reguluje dziedziczenia. Kosztuje kilkaset złotych i jest dla konkubentów jedyną ochroną.
